Główne powody dla których już nigdy nie sięgniesz po zioła w torebkach ekspresowych.

zioła w torebkach

Sposób przyrządzania herbat czy ziołowych mikstur ma ogromny wpływ na walory produktu końcowego. O ile nie jesteśmy zwykłymi ignorantami dla których obojętne jest to co i jak jemy czy pijemy, to w końcu nadejdzie moment kiedy zaczniemy się zastanawiać nad następującym: Czy przyrządzanie ziół czy herbat luzem lub w torebkach czymś się różni? Czy ma wpływ na smak, aromat a może na walory prozdrowotne? W obecnych czasach stojąc przed półką sklepową czy szukając w sklepach internetowych jesteśmy nierzadko przytłoczeni ilością gotowych produktów. Rozwinięcie tematu torebek ekspresowych na pewno ułatwi i przyspieszy dokonanie wyboru. Zapytałem Was także w ankiecie na Instagramie ” Czy jest dla Was obojętne czy pijecie zioła luzem czy parzone w torebkach ?” Jeżeli jesteście ciekawi odpowiedzi to zapraszam do dalszej lektury 🙂

Zioła ziołom nierówne- po co mielić i pakować w torebki ekspresowe?

 

Zadałem sobie to pytanie i chwilę później mam przed oczami te koszmarne granulaty herbaciane lub surowiec dosłownie zmielony i zapakowany do torebek. To świadectwo najgorszej jakości. Jeżeli nie jest wymagana taka mikronizacja suszu roślinnego np. do badań, to zapewniam, że bezcelowym jest obróbka ziół w ten sposób.  Proszę wyobrazić sobie następujące: Jeżeli rośnie herbata czy jakaś roślina zielarska to jej zbiór polega w dużym skrócie na zebraniu odpowiedniej części rośliny, wysuszeniu jej i sprzedaży do producenta. I teraz w zależności na jaki rynek docelowy trafi surowiec to ulega on selekcji.

Standaryzacja, czyli zapewnienie powtarzalności

 

Część ziół ulega standaryzacji, czyli procesowi oznaczania związków aktywnych i dostosowania ich do obowiązujących przepisów. Ma to na celu uzyskanie ziół o z góry określonej zawartości substancji leczniczych, zazwyczaj w odniesieniu do związku reprezentacyjnego w ilości nie mniejszej niż ileś procent w gramie. Umożliwia to powtarzalne uzyskiwanie efektów farmakologicznych w lecznictwie. Takie zioła idą na rynek farmaceutyczny i kosmetyczny. Produkuje się z nich leki i np. kosmetyki apteczne. Zioła, które nie ulegają standaryzacji zazwyczaj mają tych substancji więcej lub też mniej w każdej partii. Po prostu nie wykonuje się tego ujednolicania czy też mieszania zbiorów z całego roku w jeden sort. W tym wypadku zioła wykorzystywane są jako składniki mieszanek, herbat,  kosmetyków czy jako przyprawy.

 

Herbaty w torebkach ekspresowych są zazwyczaj gorszej jakości

 

W procesie produkcyjnym wybiera się surowiec o najwyższego gatunku i sprzedaje zazwyczaj w całości. Wszelkie resztki, końcówki, czy pył poprodukcyjny nie znajduje swojego miejsca u odbiorców gwarantujących najlepsze standardy. Takie zioła czy herbaty miesza się z innymi tak, żeby sprzedać je po wyższej cenie, albo granuluje lub pakuje w torebki ekspresowe.

Jeżeli więc widzimy w sklepie zioła zapakowane w torebki lub zmielone to czy oznacza to od razu najgorszą jakość? Nie i wytłumaczę też dlaczego. Niektóre twarde części roślin takie jak nasiona, kłącza, korzenie (np. kłącze rdestowca japońskiego czy korzeń żywokostu) po wysuszeniu robią się twarde jak skała. Jak nie posiadamy odpowiednich narzędzi to nie uda nam się pociąć czy zmielić surowca samemu. Dlatego np. niektóre przepisy określają z góry jak ma wyglądać i być potraktowany po zbiorze surowiec roślinny- czy ma być pocięty, a jeśli tak to na jakie kawałki. Zmielenie twardych ziół ułatwia ich samodzielne stosowanie czy wydobywanie  ekstraktów.

Natomiast jeśli mamy do czynienia z liśćmi, zielem, czy kwiatami to powinna się u nas zapalić czerwona lampka. Z zasady. Takim ziołom, kawom czy herbatom (o ile to nie jest matcha, której naturalną cechą gatunkową jest mikronizacja ) warto powiedzieć nie.

Potwierdzają to również badania naukowe. Amerykańscy badacze z Department qf Nutrition and Food Science, Universtity Auburn ustalili, że zielona herbata liściasta parzona nawet kilkukrotnie zachowuje swój smak w przeciwieństwie do takiej samej porcji w torebce ekspresowej. Smak herbaty jest determinowany przez zawartość m.in katechin czy metyloksantyn o cierpkim i  gorzkim smaku. Ustalono, że trzykrotne zaparzanie liści luzem wyciąga z surowca ponad dwukrotnie więcej metyloksantyn (m. in. kofeiny) niż dla trzykrotnych wyciągów z torebek herbat zielonych i czarnych razem wziętych.

 

matcha
Cechą gatunkową matchy jest jej mikronizacja. Taką herbatę spożywa się w całości.

 

Zioła w całości, a drobny susz w torebkach- zawartość związków aktywnych

 

Inną bardzo ważną kwestią jest zawartość związków farmakologicznie czynnych w surowcu. W zależności od gatunku czy pochodzenia rośliny zawierają one w swoich strukturach substancje, które są wrażliwe na obróbkę produkcyjną lub przechowywanie. Dotyczy to np. roślin, u których wykorzystuje się kwiaty. W kwiatach, lecz nie tylko, zawarte są olejki eteryczne, których ilość maleje wraz z długością i sposobem przechowywania czy rozdrobnieniu surowca. Nie powinno więc Cię dziwić jeżeli stare i źle przechowywane przyprawy nie mają już tego smaku i aromatu co na początki. Kolejnym czynnikiem, którego nie lubią olejki eteryczne to wysoka temperatura. To dlatego stosowanie aromatycznych ziół w kuchni powinno odbywać się przy końcu przyrządzania potraw. Każdy szanujący się kucharz czy pani domu rozumie tę właściwość, dzięki czemu podbija serca głodnych domowników czy gości.

Jak sposób rozdrobnienia wpływa na herbaty zwykłe lub ziołowe?

 

W poście 11 cennych właściwości zielonej herbaty pisałem o bogatych właściwościach prozdrowotnych tej rośliny. Camellia chinensis, czyli herbata chińska jest jednym z najlepiej poznanych ziół na świecie. Powstało tysiące badań na jej temat i co róż powstają nowe. O jej cudownych właściwościach można by pisać ogromne artykuły, ale jeśli zrobimy taki szybki przegląd to z łatwością odkryjemy, że to co zachwyca w niej nas najbardziej to polifenole. Jest to bardzo obszerna grupa związków aromatycznych, których cechą wspólną jest występowanie wolnych grup fenolowych w strukturze chemicznej. Stanowi to między innymi o ich właściwościach przeciwutleniających, inaczej antyoksydacyjnych.

Zawartość antyoksydantów w surowcu nie jest cechą stałą. Sposób uprawy, zbioru, obróbki czy przechowywania wpływa ogromnie na ich ilość w produkcie końcowych. Im bardziej rozdrobniona powierzchnia surowca, tym kontakt liści z powietrzem jest większy i tym bardziej wpływa to na ilość polifenoli w herbacie. Jeżeli więc kupujemy kiepskiej jakości, zazwyczaj tanią, zapakowaną w torebki, zmieloną herbatę zieloną, to nie znajdziemy w niej nic o czym głoszą naukowcy i znawcy herbaty od setek lat. Dla zawartości polifenoli w naparze nie ma znaczenia czy parzymy ją z saszetek czy luzem. Ważne jest natomiast, żeby były to całe liście, a nie drobny miał.

Producenci umieszczają w torebkach rozdrobniony surowiec z jeszcze jednego powodu. Przyspiesza to bowiem ekstrakcję i wydobywanie smaku z rośliny. Cała filozofia przyrządzania naparów polega na sumiennym odczekaniu tych 15 minut po zalaniu. W codziennym życiu dla większości osób 15 minut to zdecydowanie za długo.  Firmom zależy więc, żeby ich produkt był gotowy do użycia w przeciągu 3 do 5 minut.

 

Napar z ziół luzem i torebek- ekstrakcja związków farmakologicznie czynnych

 

Związki chemiczne w ziołach mają różną budowę chemiczną. Stanowi to o ich różnych właściwościach farmakologicznych. W kwiatach, liściach, owocach czy częściach podziemnych mamy do czynienia ze związkami o ogromnych strukturach polimerowych, jak i prostych związkach o budowie jonowej. Różnią się także rozpuszczalnością w wodzie czy innych ekstrahentach. Związki dobrze rozpuszczalne w naparach i o niskiej masie cząsteczkowej bez problemu pokonują barierę jaką stanowi torebka ekspresowa służąca do zaparzania.

 

Jak naturalnie wzmocnić odporność i łagodzić pierwsze objawy przeziębienia

 

Co jednak ze związkami, które nie tworzą klarownego roztworu jednorodnego i mają charakter śluzu?

 

Te zazwyczaj nie pokonują granicy torebka-napar w szklance. Porowatość materiału z którego wykonane są torebki ekspresowe zazwyczaj zatrzymują je we wnętrzu lub na jej powierzchni. Do takich popularnych ziół należy przykładowo kwiatostan lipy czy koszyczek rumianku. Oznacza to tym samym, że zioła, które kupujemy z nadzieją, że pomogą nam w łagodzeniu kaszlu, suchości w jamie ustnej czy problemach żołądkowych nie zadziałają. Nie musi stanowić to o ich niskiej jakości. Wpływ na to ma torebka, w której zaginą struktury odpowiedzialne za takie działanie.

Torebka to bariera

 

Torebka stanowi również barierę dla rozpuszczalnika. Jeżeli pamiętacie coś z podstaw fizyki to zapewne jest Wam znane pojęcie dyfuzji. Cząsteczki wody krążą w szklance gorącej wody jak opętane. Im szybciej tym lepiej dla wydajności procesu ekstrakcji ciał czynnych z surowca. Część cząsteczek rozbija się o strukturę torebki ekspresowej i zostaje poza nią. Część cząsteczek przedostaje się do jej wnętrza i ulega tam uwięzieniu. Każda bariera utrudnia wymywanie związków aktywnych z materiału. Stosując zioła luzem lub np. torebki o dużych porach, minimalizujemy straty na jakości przyrządzanego naparu. Nie musi to być napar leczniczy. Są związki, które nadają smak, aromat czy odpowiedni kolor Twojej ulubionej herbaty. Nie widzę sensu wyrzucać połowy jej zawartości do kosza stosując tylko złą metodę przyrządzania naparu.

Jeżeli trudno jest uzmysłowić sobie ten problem to proponuję wyobrazić sobie to wszystko w nieco innej skali, np. produkcyjnej.

Czy przetrwałby na rynku producent ekstraktów roślinnych, gdyby wykorzystywał przemysłowe torby do zaparzania?

 

Takich desperatów nie znajdziecie w laboratoriach przemysłowych. Proces produkcyjny jest tak dobrany, żeby ekstrahowany surowiec został wykorzystany “do ostaniej kropli”. Jak łatwo się domyślić, nie znajdziecie w nim torebek.

Dla ubarwienia wyobrażenia przedstawiam także materiał wideo z takiej fabryki ekstraktów:

 

 

Dlaczego wprowadzono torebki ekspresowe?

 

Na ten pomysł wpadli Brytyjczycy w czasach kiedy herbata była podobnie jak dzisiaj bardzo cenionym napojem. Jak pisze portal www.tea.co.uk wynalezienie torebki papierowej było czystym przypadkiem. Na początku XX wieku znany był już sposób zaparzania przy wykorzystaniu metalowych jajek-czy kulek- zaparzaczy. Słusznie stwierdzono, że smak naparów, w których w odpowiednim momencie jesteśmy w stanie usunąć liście herbaty w sprytny i szybki sposób jest różny w zależności od długości parzenia.

Pewien nowojorski handlarz herbatą zaczął wysyłać klientom próbki swoich towarów właśnie w takich papierowych torebkach, a leniwi odbiorcy zaczęli wrzucać je najzwyczajniej do wrzątku. W ten sposób zapoczątkowano erę wygodnego sporządzania naparów z herbat. Później torebki z papieru zastąpiono lepiej przepuszczalną gazą i tak krok po kroku dotarto do punktu w którym znajdujemy się dzisiaj.

Jeżeli więc torebka ekspresowa jest dziełem przypadku, a nie poprawy jakości naparu to po co stosować ją dla ziół?

 

To  rozwiązanie dobre dla leniuszków. Jednak jeśli zależy nam o poprawnej, aptekarskiej szkole przyrządzania naparów to rezygnujemy z ich stosowania. Herbaty ekspresowe są stworzone dla pewnego segmentu klientów, których nie interesują detale, liczą na wygodę i łatwe stosowanie. Jeżeli jednak chcemy wykorzystać prawdziwy potencjał jakie kryją w sobie rośliny to warto zaparzać je bezpośrednio w wodzie, albo stosować zaparzacze o dużej wielkości porów. O tym jak sporządzać wyciągi roślinne w prawidłowy sposób pisałem w poście “5 sposobów na lek ziołowy”.

 

I teraz obiecana odpowiedź na ankietę. Zadałem pytanie w ankiecie na Instagramie “Czy jest dla Was obojętne czy pijecie zioła luzem czy parzone w torebkach?” 79 procent ankietowanych stwierdziło, że nie. Bardzo cieszy mnie ta odpowiedź. Większość komentujących wskazywało także na wyższe walory herbat parzonych z całych liści luzem. I to tyle 🙂

 

Mam nadzieję, że artykuł przypadł Wam do gustu. Jeżeli nie subskrybujecie jeszcze mojego bloga to zapraszam wszystkich do zapisania się na newsletter. Zapraszam Was także do polubienia strony na Facebooku ( kliknij “Pracownia ziół i zdrowej żywności- Rebalife” )  i obserwowania na Instagramie. Nie pozwól sobie na nieśledzenie tej strony 🙂  Zachęcam także do dzielenia się wpisami. Być może znasz kogoś kogo zainteresowałaby ta treść? Prześlij linka. Będę Ci bardzo wdzięczny. Jeżeli masz pytania to skorzystaj z formularza kontaktowego. Szukaj go w zakładce kontakt. I na koniec zapraszam do komentowania.

 

Bibliografia

 

  • Hicks, M. B., Hsieh, Y. H. P., & Bell, L. N. (1996). Tea preparation and its influence on methylxanthine concentration. Food Research International. http://doi.org/10.1016/0963-9969(96)00038-5
  • Kodama, D. H., Gonçalves, A. E. S. S., Lajolo, F. M., & Genovese, M. I. (2010). Flavonoids, total phenolics and antioxidant capacity: Comparison between commercial green tea preparations | Flavonoides, fenólicos totais e capacidade antioxidante: Comparação entre bebidas comerciais à base de chá verde. Ciencia e Tecnologia de Alimentos. http://doi.org/10.1590/S0101-20612010000400037

 

Dodaj komentarz

Zobacz także inne artykuły

zioła wzmacniające wątrobę
Zioła wzmacniające wątrobę- Jak zadbać o nią przed świętami ?
17 grudnia 2018
syrop z czarnego bzu przepis
Jak naturalnie wzmocnić odporność i łagodzić pierwsze objawy przeziębienia cz. III Syrop z czarnego bzu
11 września 2018
jak walczyć ze stresem
Jak walczyć ze stresem ? Poznaj 6 roślin, które złagodzą Twoje nerwy.
15 czerwca 2018
Translate »