Laserowa korekcja wzroku- moja historia

laserowa korekcja wzroku

Dzień dobry 🙂 Długo wahałem się czy dzisiejszy wpis pasuje do tematyki mojego bloga. Pisząc o pewnych trendach na polskim rynku czy o poradach w kwestiach zdrowia, dzisiejszy temat, który chcę poruszyć może nie być z pozoru takim, który zainteresuje wszystkich. Jednakże po kilkudniowym namyśle stwierdziłem, że przecież to, co od dłuższego czasu siedziało mi w głowie, powinno wyjść na światło dziennie, gdyż takich jak ja jest zapewne miliony w całej Polsce. Posłuchajcie tego.

 

Łatwo przyszło

Pamiętam jakby to było dzisiaj. Pierwszy dzień w którym założyłem swoje nowe, pozłacane okulary typu Aviator. Nikt wcześniej w rodzinie nie nosił okularów, z tego powodu moja mama dokupiła do tego długi, może nawet na pół metra łańcuszek, który będzie chronił od upadku moje nowe szkła korekcyjne. Wydaje mi się, że ten tuning spowodowany był niewiedzą, że te ramki z nosa same nie spadają. W zasadzie nigdy nie przydarzyło mi się takie zjawisko, ale miałem łańcuszek, bo moja mama się bała i kropka. W końcu w roku 1998 kilkaset złotych wydanych na okulary to spory wydatek nawet teraz, a już na pewno z perspektywy 5-cioosobowej rodziny, którą utrzymywał wtedy tylko mój pracowity ojciec.  Opasany od ucha do ucha błyszczącym w wiosennym słońcu nabytkiem poszedłem jak gdyby nigdy nic do szkoły. Pamiętam, że nie miałem nic przeciwko ich noszeniu. Wtedy to było trochę tak, że po jakimś dłuższym okresie niedowidzenia co było pisane na tablicy, odczułem prawdziwą ulgę. W sumie to nawet nie wiedziałem, że taka przypadłość to po prostu wada wzroku, którą powinno się korygować. To było dla mnie coś jak obecnie przesiadka z Windowsa na Maca i pierwsze wrażenie jak wszystko zaczyna współgrać tak jak powinno.

 

Szukanie rozwiązania

Minęło naście, w tym roku nawet dzieścia lat i okulary zdążyły wrosnąć mi w twarz. Wspominam też pierwsze nieśmiałe momenty, kiedy odkryłem soczewki i w których pokazałem się swojemu otoczeniu w innej perspektywie. W takiej niepełnej jakby. Rzeczywiście nawet moja mama miała jakieś ,,ale”, że to przecież nie pasuje i, że przecież bardzo ładnie wyglądam w okularach. Zgoda. Pełna racja. Przez tyle lat zdążyłem wypróbować już całkiem sporo różnych modeli oprawek itp. Po prostu nabyłem doświadczenia i wiem co nieco o dobieraniu okularów do wizerunku oraz kształtu swojej twarzy.

Jednakże w zapomnianym przeze mnie świecie nie-dla-okularników było coś, co zawsze mi odpowiadało. Taka wolność i te wyraźne bodźce wzrokowe, które odbierasz w każdej chwili bez zbędnego bagażu na nosie. Mój kontakt z soczewkami miał też swój burzliwy przebieg. Poza ekscytacją i letnim lansem w przyciemnianych szkłach, często nie mogłem się doczekać, żeby zdjąć ten balast z moich oczu. Soczewki mają niestety to do siebie, że mocno wysuszają oczy  i po całym dniu noszenia podchodzisz z ulgą do swoich starych, wysłużonych szkiełek. I tak w kółko. Jeśli dodać do tego jeszcze uprawianie sportu jako kolejny czynnik, który ogranicza komfort soczewkowcom (no bo pot, kurz, pył. To wszystko wchodzi pod soczewkę i drażni rogówkę)  to dostajesz cały pakiet problemów, których doświadczony Rebalifeowiec nie będzie potrafił tolerować.

 

I tu zachodzi przemiana. Choć moje oczy katuje ekranem komputera, telefonu i Kindla  dzień w dzień, i nie jestem w stanie stwierdzić czy mam już stabilną wadę, to potraktuję je laserem. Mam znajomych, zrobili to. Żyją, mają się dobrze. Brat też zrobił i jest zadowolony. Chce należeć do tego szczęśliwego grona ludzi, którym dano drugą szansę na inne widzenia świata. To musi być coś wspaniałego, takie uczucie po 20 latach kiedy otwierasz oczy po przebudzeniu… i widzisz.

 

Laserowa koreka wzroku. Tylko dla odważnych ?

Zawsze mnie zastanawiało dlaczego znani ludzie jak np. Jurek Owsiak czy Wojciech Mann nie poddadzą się laserowej korekcji wzroku. Kryteria do zabiegu nie są bardzo wyśrubowane i na rynku jest mnogość metod dla różnego typu ludzi i ich wad. Przecież gdyby chodziło tylko o wizerunek, to przecież można nosić okulary z zerową mocą i nadal cieszyć się marką okularnika. Więc może chodzi o cenę. Czy w przypadku celebrytów i im podobnych można w ogóle myśleć, że nie stać ich na zabieg ? Nawet za kilka tysięcy złotych? A może nie dla wszystkich wada wzroku jest w ogóle jakąś wadą ? Czy można w ogóle żałować, że poddało się laserowej korekcji? Termin na badanie kwalifikujące do zabiegu mam już wyznaczony. Ewentualny dzień zabiegu także. Czas by rozwikłać wszelkie wątpliwości zbliża się wielkimi krokami, tak samo jak mój apetyt na nowe życie. Życzę Wam, abyście zawsze mieli możliwość i chęci na nowy rozdział. Czasami wystarczy stwierdzić wobec siebie stanowcze dość, żeby rozpocząć kaskadę przemian. Od tego zaczyna się wiele nowych osiągnięć.

 

 

 

 

Napisz komentarz

You May also Like...

matcha
Zielona herbata Matcha. Jak przyrządzić idealną matchę?
9 lipca 2018
jak naturalnie rzucić palenie
Jak naturalnie rzucić palenie? 7 ziół, które pomogą Ci w walce z nałogiem
28 lipca 2018
naturalne środki odstraszające komary
Naturalne środki odstraszające komary. Zrób to sam ! Praktyczne porady i przepisy
1 sierpnia 2018
https://my.hellobar.com/050ac94e8ffc360c7745fc7d3dfedffef04c3cf6.js